czwartek, 9 stycznia 2014

Obejrzałam dzisiaj mój ukochany film czyli ,,przerwana lekcja muzyki", zdecydowanie mój klimat...
Chociaż zjadłam dzisiaj coś słodkiego i jestem wściekła o to na siebie, za sam fakt wkładania w siebie kalorii, to dzisiaj osiągnęłam sukces. Moja mam miała dzisiaj urodziny no i wiadomo, masa ciast, masa jedzenia. I rano jak zawsze zjadłam muesli, na obiad zupę krem z warzyw, a potem kazano mi zjeść chociaż kawałek ciasta i to zrobiłam. Mój sukces polega na tym,  że zawsze jak zjadłam coś nadprogramowego, nawet jeśli to był ogórek to już potem objadałam się cały dzień, bo uznawałam, że dzień jest stracony i tak. Tym razem udało mi się i mam nadzieję, że w sytuacjach nieplanowanych nie będę się już więcej poddawać.
Trzymajcie się kochane!

hej kochane, dzisiaj odwołali mi na studiach część zajęć co mi bardzo poprawiło humor, za to jutro cczeka mnie bardzo dużo pracy, ech.. Dzisiaj zjadłam niewiele i rozciągałam się przez godzinę. Ciągnie mnie żeby się zważyć, no ale postaram się doczekać do poniedziałku, szczególnie, że dostałam dzisiaj okres... :(
rano: serek wiejski lekki, kawałek papryki
po południ: plasterek parmezanu, sałatka z pomidora, fety i szpinaku
Trzymajcie się kochane!

wtorek, 7 stycznia 2014

Strasznie mi miło, że już dwie osoby zajrzały tutaj, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Postanowiłam, że będę ważyć się co tydzień tylko w poniedziałek, bo jestem uzależniona od ważenia się i często powodowało to moje załamania. Forum na, którym ostatnio byłam to ,,starvingforperfection" . Ciężko mi na studiach, coraz częściej mam chwilę kompletnego załamania i zwątpienia w sens tego wszystkiego...
Dzisiaj zjadłam:
rano: jogurt z Muesli
po południu: granat
Niewiele..
Trzymajcie się chudo! :*

poniedziałek, 6 stycznia 2014

KOCHANE, WRACAM PO DŁUGIEJ NIEOBECNOŚCI
Wątpię, czy ktoś jeszcze czyta to co piszę, skoro nie było mnie tak długo, ale mam nadzieję, że nie umarłam dla wszystkich. Moje nieobecność było tylko częściowa, chociaż nie pisałam tutaj, to nie zrobiłam sobie przerwy, tylko przeniosłam się na forum, chciałam spróbować jak to jest. Forum dało mi bardzo dużo, ale jednak nie wystarcza mi w 100 % i ostatnio pojawiało się coraz więcej trudności, dlatego postanowiłam tutaj wrócić. Brakowało mi Was, waszych komentarzy i wsparcia i bardzo żałuję tego, że zawiesiłam pisanie. Myślę, że więcej tego błędu nie popełnię bo znam  już teraz konsekwencję i wiem, że bez bloga jest tylko ciężej. Moja sytuacja przedstawia się wybitnie nieciekawie.. Moja waga nie zmieniła się nadal jest 65,5 i huśtawka. Przeraża mnie to ,że odnoszę wrażenie, że moja twarz jest bardziej okrągła, tak jakbym przytyła 10 kg.. wiem, że tyje się wszędzie, ale ja tak naprawdę od 2 miesięcy cały czas mam wagę ok. 65,5 czyli się nie zmienia, nie tyję, jeśli już to chudnę. Próbowałam prze ten czas odżywiać się zdrowo i owszem z tym nie miałam problemu, ale nadal łapią mnie napady i co z tego ,że jem zdrowo, jeśli jem tak dużo. Wraz z powrotem do bloga, wracam do starych i pięknych metod, po których czułam się chociaż trochę bardziej wartościowa. Mam nadzieję, że kiedy mnie tu nie było, Wy odnosiłyście sukcesy, a jeśli nie to, zawsze możecie liczyć na moją pomoc, bo chociaż samej sobie czasem pomóc nie mogę, to jakoś innym mi się udaje.
Trzymajcie się!


środa, 2 października 2013

w weekend pewnie dopiero odpowiem  na Wasze wiadomości i napiszę coś więcej, bo teraz nie mam za wiele czasu :/ informuję tylko, że pierwszy dzień diety baletnicy zaliczony, jeszcze 9 przede mną.

wtorek, 1 października 2013

Hej kochane, od jutra zaczynam dietę baletnicy, może ktoś chce ze mną? Macie jakieś rady, albo może już próbowałyście? Swoją drogą mam tylko jeden problem, bo nie wiem czym mogę zastąpić te dwa dni kiedy je się gotowane mięso fuuuj.
Trzymajcie się chudo!

niedziela, 29 września 2013

Hej kochane, nie było mnie tu już bardzo długo z powodu wakacji i innych problemów, więc pewnie o mnie zapomniałyście. Ja o Was nie i znowu mogę obiecać, że wpisy będą regularne. Tak więc trzymajcie się kochane, a jutro zdam relację jak zawsze, prawdopodobnie jutro będzie to dzień głodówki. :*