wtorek, 5 marca 2013

Dzisiaj króciutko, bo późno już i czas spać.:D Jutro już będę pisać o mojej wadzę bo w końcu jest poniżej pierwszego celu. Wybieram się też na zakupy, zobaczymy czy coś uda mi się wybrać.. Trzymajcie się!:*
Śniadanie: mus cytrynowy 300
Obiad: łosoś 300
Suma: 600

niedziela, 3 marca 2013

Dzisiaj leniwy dzień. Nie zrobiłam nic produktywnego mimo tego, że jutro mam zaliczenie. Seiale, seriale, seriale. Aaa tak, jutro mam też jazdy których się boję chociaż na początku mi się podobały i jeszcze jest duża szansa ,że się na nie spóźnię.. Potem spotykam się z koleżanką i tyle, nic ciekawego. Trzymajcie się kochane!:*
Śniadanie: serek wiejski 121,5
Obiad: wafle ryżowe z czekoladą deserową 424
Suma: 545,5 kcal

sobota, 2 marca 2013

Heej kochane, dzisiaj odsypiałam wczorajszą imprezę, a od 16 pracowałam. Pytałyście czy wliczam alkohol w bilans kalorii, nie nie wliczam, bo byłoby to naprawdę ciężkie do policzenia i w sumie jeszcze nigdy alkohol nie wpłynął znacząco do mojej wagi. Zacznę regularnie zapisywać moją wagę jak tylko zejdę poniżej pierwszego celu.
Dzisiaj znowu
śniadanie: muesli 310
obiad: wafle ryżowe 306
SUMA: 616 kcal
Trzymajcie się chudo! :*

Heej, wczoraj byłam na imprezie, dlatego nie zdążyłam wieczorem napisać posta. Ale spokojnie nie zawaliłam. Dzisiaj znowu na 16 do pracy, a potem nie wiadomo. Trzymajcie się kochane, wieczorem jeszcze coś napiszę. :*
Śniadanie: 310
Obiad: 306
Suma: 616 kcal

piątek, 1 marca 2013

Dzisiejszy dzień przetrwałam, ale mimo tego jakoś nie mogę znaleźć w sobie tej energii, którą miałam kiedyś. Byłam pierwszy dzień w pracy, i powiem szczerze ,że mi się podobało. Mam nadzieję, że jak będę to nie będę miała czasu na jedzenie. Trzymajcie się kochane jestem wdzięczna za każde wsparcie! :*
Śniadanie jogurt+muesli 310
Obiad wafle sonko 306
Suma 616 kcal




środa, 27 lutego 2013

Kochane, miałam napisać dopiero jak wrócę poniżej pierwszego celu, ale powiem szczerze nie radzę sobie. Ulotniła się gdzieś ostatnio moja motywacja i coraz częściej zapominam dlaczego to to co chcę osiągnąć jest takie ważne. Dlatego wracam mimo okropnie wielkiej wagi, ale potrzebuję waszego wsparcia. Trzymajcie się kochane! :*

środa, 13 lutego 2013

Hej kochane, wiem, że długo mnie nie było i pewnie myślicie, że się poddałam, ale tak nie jest. Zawaliłam trochę to prawda, ale nie odejdę tak łatwo. Następny post będzie dopiero jak wrócę poniżej mojego pierwszego celu, trzymajcie się chudo! :*