czwartek, 13 marca 2014

Strasznie mi miło, że mnie rozumiecie, to naprawdę daje wsparcie.. co do diety to niestety u mnie też zawsze tak jest, że jak tylko mi dobrze idzie to psuje mi się wszystko inne i w ogóle nie mam ochoty na kontakt z ludźmi. Na studiach też mam teraz coraz ciężej i coraz mniej mam ochotę na integrację z ludźmi, mam wrażenie, że wszystko jest strasznie sztuczne...
Trzymajcie się kochane!

niedziela, 2 marca 2014

kochane, mam przejebane
nie wiem już co mam jeść
lekarz powiedział ,że powinnam przejść na dietę bezglutenową, bez węglowodanów i jeść rzeczy o niskim indeksie glikemicznym
moje życie niestety tak samo słabe jak było
również z facetami słabo, wszystko się skomplikowało
Mam nadzieję, że u Was lepiej się dzieje..

wtorek, 21 stycznia 2014

Hej kochane, waga w poniedziałek pokazał 64,3 kg więc się zmniejsza. Mam nadzieję, że w kolejny będzie 62,.. Cały czas nie wiem czy zaliczę semestr, co mnie potwornie stresuje, a to sprawia, że w diecie też mam wzloty i upadki, ale mam nadzieję, że już nie będzie więcej upadków.

sobota, 18 stycznia 2014

Ciężko, ciężko, nie wiem jak ja zaliczę ten semestr... Śpię po 2h na dobę, ale przynajmniej prościej mi nie jeść jak mam tyle rzeczy do zrobienia. Moje wpisy mogę być teraz trochę ograniczone i chaotyczne za co z góry przepraszam, ale to wszystko przez brak czasu.
Wczoraj:
2xactivia pitna
Dzisiaj:
2xactivia pitna
kanapka z kurczakiem
Dzisiaj może zdjęcia samo w sobie piękne nie jest, ale doskonale pokazuje, że się da!
Trzymajcie się kochane!

czwartek, 16 stycznia 2014

Dzisiaj miałam mega ciężki i stresujący dzień, ale jestem z siebie jako tako zadowolona. Rano wystąpienie, nie znoszę tego i strasznie się stresuję jeśli muszę coś wygłaszać. Na szczęście jakoś poszło a co najważniejsze mam to już po prostu z głowy. Na uczelnie byłam dzisiaj od 8 do 20 no ale cóż, sesja się zbliża. 
Rano: jogurt naturalny z muesli
Po południu: zupa krem z dyni
Ćwiczenia: 1,5h joga i 80 brzuszków

wtorek, 14 stycznia 2014

Dziękuję Wam kochane za wsparcie, to naprawdę wiele dla mnie znaczy i daje mi siłę. Właśnie skończyłam czytać ,,przeklinam cię ciało" o chociaż pochłaniam wszystkie książki i filmy o ED to ta mi się średnio podobała, nie wiem ale zachowanie głównej bohaterki mnie trochę irytowało... Na uczelnie zaczynają się wszystkie zaliczenia, egzaminy, końcowe oddania projektów itd., a ja nic nie mam przygotowane, nie mogę się do niczego zmobilizować, ale pewnie dzisiaj nawet spać nie pójdę..
Trzymajcie się chudo!
Rano: jogurt pitny activia
Wieczorem: zupa krem z dyni
Bilans ok, ale znowu nie ćwiczyłam :(

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Jestem beznadziejna i oczywiście musiałam wszystko popsuć. Zawaliłam całą sobotę i niedzielę, obżerałam się jak głupia, więc oczywiście na wadzę w poniedziałek rano wyszło 66.5 kg O.o No tak, wszystko zaczęło się w sobotę, bo nic nie jadłam więc mnie mama męczyła aż w końcu się załamałam i jak już zaczęłam jeść to nie mogłam przestać przez dwa dni. Dzisiaj już się opanowałam i mówię sobie ,że to się więcej nie powtórzy!
Dzisiaj:
2x jogurt activia pitny