sobota, 5 grudnia 2015

Hmm, no proszę, nie było mnie tu już ponad rok, więc wątpię, czy któraś z Was nadal tu zagląda.
Nie wiem czy wracam na bloga czy nie, ale na pewno mam potrzebę, poczucia, że jestem w naszej wyjątkowej społeczności.
Oczywiście pod moją nieobecność nie rozstałam się z naszym stylem życia. Chyba się po prostu nie da. Przyznaję ,że był dobry okres, potem zły, teraz mam nadzieję, na kolejny dobry.
Moja waga obecnie, to 69,3 więc jest beznadziejnie, ale cóż, u której z nas nie było źle... To nie znaczy ,że nie może być cudnie. A cudnie będzie, jak na wadzę zobaczę 55 kg. Ale powoli, nie wszystko na raz. Na (już nie zliczę, który) początek obrałam za cel, 67kg.
Mam nadzieję, że zaczniecie jeszcze czasem do mnie wpadać, chociaż mój pierwszy wpis po długim czasie może być bardzo chaotyczny.
Tak czy siak, trzymajcie się kochane i mam nadzieję, że u Was było o wiele lepiej niż u mnie.

środa, 30 lipca 2014

Dieta ok. Psychicznie dzisiaj kompletna rozsypka. Wielka kłótnia z mamą, a moja biedna przyjaciółka musiała jeszcze słuchać tego wszystkiego. Mam już tego tak strasznie dość. Czuję ,że się duszę. A Wy jesteście wspaniałe i jutro postaram się Was odwiedzić.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Weekend mogę zaliczyć do udanych. Chociaż nie był idealny to przynajmniej waga ruszyła w dół, a to zawsze daje mi więcej motywacji. Dzisiaj przyjeżdża moja przyjaciółka i na cały tydzień zostanie u mnie. Z jednej strony już się nie mogę doczekać, a z drugiej boję się o dietę. Buziaki :*

czwartek, 24 lipca 2014

hej kochane, dzisiaj miałam strasznie zabiegany dzień, a jutro idę na jakieś badania. Będą mi pobierać krew co godzinę 4 razy, więc pół dnia przesiedzę czekając. ;(  Z kolei wieczorem zostałam zaproszona na grill bo już bardzo długo nie wiedziałam swoich znajomych, ale nie wiem czy pójdę. Mam teraz takie wrażenie ,że prościej mi żyć w ,,naszym" świecie jeśli nie mam znajomych wokół siebie. Nie wiem czy to co piszę jest zrozumiałe, ale się staram. :) Na weekend jadę do babci, wiadomo jak to się często kończy, ale ja nie pozwolę sobie na chwilę słabości. Już było ich zbyt wiele.
Rano: owsianka na wodzie z owocami
Lunch: 3 kwiaty cukinii
Kolacja: bób z pietruszką
Trzymajcie się chudo! :*

środa, 23 lipca 2014

Kochane, dzisiaj krótko: potrzebuję Waszej pomocy. :) Szukam na nowe swojej motywacji i zastanawiam się co Wam daje największą siłę?
Piszcie, buziaki :*

poniedziałek, 21 lipca 2014

Witajcie kochane,
nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda ale jeśli tak to dziękuję bardzo za to. Na długo porzuciłam bloga i długo nie potrafiłam się pozbierać. Będę z Wami szczera, nadal nie wiem czy teraz mam siłę żeby to wszystko złożyć do kupy, ale uświadomiłam sobie jedno. Albo mogę znowu zacząć naprawdę się starać i próbować, albo mogę odpuścić i toczyć się dalej w dół. Wybieram walkę, niestety wstyd mi to mówić ale już zdarzało mi się przegrywać. Mam nadzieję ,że tym razem tak się nie stanie i ,że gdzieś tam jesteście a ja z wielką chęcią dam Wam moje wsparcie. Zawsze lepiej walczyć o piękne ciało razem. Przepraszam, jeśli mój post jest trochę trudny do czytania, ale dawno tego nie robiłam, jednocześnie wyszłam z wprawy i stęskniłam się za blogiem. Trzymajcie się kochane!

niedziela, 6 kwietnia 2014

Znowu ostatnio mam dość.. Po krótkim oddechu od pracy znowu trzeba wrócić, uczyć się, pracować. A ja mam już trochę dosyć, nie mam motywacji, a przyjaciel mnie zawiódł. Na szczęście nie mam jak na razie problemów z dietą. To chyba jedyna rzecz z, którą teraz nie mam problemu. 
Trzymajcie się kochane, mam nadzieję, że u Was jest lepiej :*
Wczoraj/Dzisiaj 
jogurt nat. z jabłkiem/owsianka z jabłkiem
świeżo wyciskany sok/świeżo wyciskany sok
buraki pieczone i 3 x wafle ryżowe/ dzisiaj pewnie też będą buraki pieczone