czwartek, 4 lipca 2013

1.4

Dzisiaj miałam zdecydowanie lepszy dzień, no i bardziej produktywny. Pół dnia pracowałam, a drugie pół planowałam jutrzejszy dzień, bo mam strasznie dużo rzeczy do zrobienie. Nie zawaliłam, i od następnego tygodnia będę już wszystko dokładnie liczyć, żeby widzieć co i jak. Zamówiłam sobie też książkę KoachAna, mam nadzieję, że jutro dojdzie. Nigdzie nie mogę znaleźć książki ,,chuda", może wiecie gdzie mogę ją dostać? A, udało mi się też dzisiaj zakupić sandałki, bo już nie miałam w czym chodzić, a jutro impreza, mam nadzieję, że nie zawalę, bo zawsze po alkoholu chcę jeść. No nic, trzymajcie się, lecę do Was!:*
Śniadanie: jogurt naturalny z musli ok.300kcal
Obiad: serek wiejski coś koło 85kcal

środa, 3 lipca 2013

1.3

pfff, dzisiaj krótko, bo jestem wściekła, trochę zawaliłam, nie tak do końca ,ale i tak jestem zła. Jutro napiszę więcej, aaa no i waga spadła, teraz jest 65,5.

wtorek, 2 lipca 2013

1.2

Dzisiaj miałam bardzo pracowity dzień, ale w pozytywnym sensie. Załatwiłam naprawdę dużo jak na mnie, b ja niestety nie mogę się nigdy za nic zabrać. Udało mi się załatwić wszystkie papiery związane z maturą i nowymi studiami. Załatwiłam sobie też soczewki, bo już nic nie widziałam, i trochę dziwnie się czuję, bo nigdy wcześniej nie nosiłam soczewek, no ale czas się przyzwyczaić. Postanowiłam wziąć się za siebie na wielu płaszczyznach i zapisałam się też na depilację laserem, dzisiaj byłam na konsultacji, a w piątek mam pierwszy zabieg, ale boję się trochę bólu, bo jednak nie jest to zbyt przyjemne. Mam nadzieję, że chociaż efekty będą. No dobra nie przynudzam już, trzymajcie się kochane!
Śniadanko: jogurt naturalny z musli ok. 300
Obiad: kanapa z łososiem i kanapka z serem i szynką + 4 wafle ryżowe z czekoladą ok. 600 kcal.
Wiem, nie powinnam jeść wafli, ale i tak się cieszę, bo jak je zjadłam to miałam myśli żeby zawalić, ale udało się skończyć na nich.

poniedziałek, 1 lipca 2013

1.1

Hej kochane, wiem, że wiele z Was się zastanawia czy się już zupełnie nie poddałam, ale nie martwcie się nie zrobiłam tego. Było blisko, straciłam całą motywację, ale w końcu jakoś ją odzyskałam. Nienawidzę swojego ciała i nie mam zamiary w nim dłużej przebywać, trzeba je zmienić, bo inaczej będę żałować do końca życia ,że tego nie zrobiłam. Oczywiście liczę na Wasze wsparcie, sama też będę Was wspierać jak tylko mogę. Postaram się pisać codziennie, nieważne ile, ale ważne aby codziennie.
Trzymajcie się motylki!
Dzisiaj rano zjadłam jogurt naturalny z musli, truskawkami i rabarbarem ok. 320 kcal
a po południu ciasteczko belvita 240 kcal.

czwartek, 20 czerwca 2013

Hej kochane, w związku z tym, że mam jakieś problemu z mobilizacją, to zmieniam jeszcze trochę system i proszę o wsparcie. Zmiana polega na tym, że dzisiaj napiszę co mam zaplanowane zjeść jutro, a jutro będę się ,,spowiadać" czy faktycznie zjadłam tylko tyle ile powiedziałam+plan na kolejny dzień. Tak więc proszę o Wasze wsparcie. Na jutro przewidziałam:
-rano: jogurt naturalny z muesli
-po południu: szparagi z piekarnika
Trzymajcie się kochane, liczę, że będziecie mnie pilnować i motywować, a ja odwdzięczę się tym samym! :*

piątek, 14 czerwca 2013

Hej kochana, sesja idzie mi różnie. Najbardziej jestem zła na to, że nie udało mi się zaliczyć jednych ćwiczeń, no ale nic już na to niestety nie poradzę.:/ Troszkę udało mi się schudnąć, ,jest już 66,5 czyli -1kg. Jutro planuję wypad na rolki, na pewno uda mi się spalić troszkę kalorii. Trzymajcie się kochane, zaraz do Was wpadnę! :*

czwartek, 13 czerwca 2013

Hej kochane, dziękuję, że cały czas ze mną jesteście. Mam teraz straszne urwanie głowy jak zresztą pewnie wile z Was, bo sesja się zbliża. Cóż tylko Wam mogę się przyznać ,że doprowadziłam się do stanu 67,5 kg. Ale mam dosyć tego uczucia, dlatego do momentu aż nie schudnę do 63 jem tylko śniadanie, czyli jogurt naturalny z muesli. Jutro napiszę więcej, lecę już spać, chociaż na 2 godzinki. Trzymajcie się kochane i trzymajcie za mnie kciuki.!